|
2010-07-28 Helioterapia czyli słońce też leczy (strona 1 z 2)
Wszyscy doświadczamy dobroczynnej mocy słońca – gdy tylko wychodzi zza chmur, czujemy przypływ energii, jesteśmy bardziej zadowoleni i szczęśliwsi. Szybciej się relaksujemy i lepiej radzimy sobie ze stresem. Ale doskonały nastrój to nie jedyna zaleta kąpieli słonecznych. Wpływają one bowiem korzystnie na cały organizm, a mogą też łagodzić wiele dolegliwości..
Słoneczna witamina D
To odkrycie jest zasługą duńskiego lekarza Nielsa Ryberga Finsena, który badał sposoby wykorzystania światła w medycynie, za co w 1903 r. otrzymał Nagrodę Nobla. Zaproponował on leczenie słońcem chorób skóry (m.in. tocznia gruźliczego). Odkrył również, że krzywicę (chorobę dzieci wywołaną niedoborem witaminy D) można leczyć opalaniem się. Obecnie fototerapia (światłolecznictwo) wykorzystywana jest w leczeniu wielu dolegliwości, a do naświetlań stosuje się głównie sztuczne źródła promieniowania świetlnego.
Ze słonecznej terapii (helioterapia) możemy natomiast korzystać samodzielnie – wystarczy w pogodny dzień wybrać się na spacer albo po prostu wystawić twarz do słońca. Najlepiej robić to codziennie przez kilkanaście minut.
Najważniejsze: zachowaj umiar
Po ostatnich upałach możemy mieć dosyć słońca, ale jak wiadomo, lato w naszym klimacie nie trwa wiecznie i już po kilku dniach pochmurnych i deszczowych mamy ochotę powygrzewać się w promieniach słonecznych. I nic dziwnego, bo średnia roczna liczba godzin słonecznych (tzw. usłonecznienie) w Polsce wynosi ok. 1600. Oznacza to, że w ciągu dnia słońce pojawia się średnio na niespełna 4,5 godziny. Dla porównania: w niektórych rejonach Hiszpanii czy Grecji słońce świeci średnio ponad 8 godzin dziennie, a w Egipcie – nawet ponad 10. Może właśnie w tym tkwi sekret optymistycznie nastawionych do życia mieszkańców tych krajów?
Jednak aby kąpiele słoneczne pozytywnie wpływały na organizm, trzeba ich zażywać w rozsądnych dawkach. W przeciwnym razie mogą nam zaszkodzić. Długie przebywanie na słońcu nie tylko wysusza skórę i zdecydowanie przyśpiesza powstawanie zmarszczek, ale może też nasilić objawy niektórych chorób, a także uzależnić (tanoreksja).
Największym niebezpieczeństwem jest jednak czerniak – jeden z najgroźniejszych nowotworów złośliwych, trudny do leczenia i szybko dający przerzuty. I chociaż skóra posiada mechanizmy obronne przed nadmiernym nasłonecznieniem (m.in. wytwarza melaninę, czyli brązowy barwnik), mogą one okazać się niewystarczające. Ultrafiolet bowiem wywołuje również uszkodzenia DNA komórek skóry, w dodatku promieniowanie UVA obniża odporność w skórze, a właśnie te zjawiska sprzyjają zmianom nowotworowym.
Jak bezpiecznie korzystać ze słonecznej terapii
Najlepiej wychodzić na dwór rano, do godziny 11, i po południu, po 16, bo wtedy promieniowanie jest najmniej intensywne. Należy używać kremów z filtrami UVA i UVB, które dodatkowo ochronią skórę. Niezbędne są także dobre okulary przeciwsłoneczne (kup je u optyka, nie na bazarze) – ochronią oczy przed zbyt silnym światłem, które może uszkadzać wzrok.
Zalety helioterapii
» Wzmacnia kości – pod wpływem słońca w skórze wytwarza się witamina D niezbędna do prawidłowego przyswajania wapnia i fosforu z pożywienia. To ważne dla dzieci, bo chroni je przed krzywicą, a także osób w dojrzałym wieku, które zabezpiecza przed osteoporozą. Witamina ta jest również niezbędna do zachowania odporności, sprawnego funkcjonowania układu nerwowego i regeneracji skóry. Może także chronić kobiety przed rakiem piersi, a mężczyzn przed rakiem prostaty.
» Łagodzi dolegliwości skórne m.in. łuszczycę, atopowe zapalenie skóry, lekki trądzik – rozsądne opalanie się czy terapia specjalnie dobranymi promieniami UV sprawiają, że zmiany chorobowe ustępują, choć zwykle jest to efekt przejściowy. Trzeba pamiętać, że w przypadku nadmiernej ekspozycji na słońce niektóre choroby skórne mogą się nasilić. Ponadto promienie słoneczne pomagają w gojeniu się zranień, ropnych wykwitów i zapaleń skóry, a także zwalczają chorobotwórcze bakterie i grzyby obecne na skórze.
» Przyspiesza przemianę materii – pod wpływem słońca zwiększa się metabolizm, co oznacza, że organizm nie tylko łatwiej spala kalorie, ale też sprawniej oczyszcza się z toksyn.
» Zwiększa płodność – naukowcy potwierdzają, że pary, które bezskutecznie starają się o dziecko, często osiągają rezultat latem, gdy słońca jest pod dostatkiem. Prawdopodobnie wpływa na to lepsze oczyszczenie organizmu ze szkodliwych produktów przemiany materii, a także wytwarzanie większej ilości witaminy D. Latem zwiększa się też popęd seksualny.
» Korzystnie wpływa na układ krążenia – podobnie jak wysiłek, słońce wpływa na zmniejszenie spoczynkowej częstotliwości akcji serca, poprawiając jego wydolność. Normalizuje też ciśnienie krwi.
» Łagodzi bóle reumatyczne – efekt terapeutyczny daje w tym przypadku lekkie nagrzewanie ciała, bo ciepło niweluje bóle mięśni i stawów.
» Reguluje rytm biologiczny – światło słoneczne wpływa na prawidłową pracę szyszynki – gruczołu znajdującego się w mózgu, a produkującego melatoninę (nazywaną hormonem snu), która odpowiada za regulację rytmu dobowego (snu i czuwania). Czynność wydzielnicza szyszynki przebiega zgodnie z dobowym rytmem zmian oświetlenia – jeśli światła jest pod dostatkiem, w ciągu dnia wstrzymuje się ona z produkcją melatoniny (dlatego przez cały dzień jesteśmy pełni energii), a zaczyna ją wydzielać dopiero, gdy zapadnie zmrok. Z tego właśnie powodu podczas słonecznego lata rzadko mamy problemy ze snem.
» Pomaga leczyć depresję – pod wpływem słońca organizm wytwarza serotoninę – hormon, który poprawia nastrój, reguluje apetyt i sen.
1 2 następna strona
Załączone pliki:
Komentarze:
Wszystkie komentarze są moderowane - pojawiają się po akceptacji redakcji.
|