|
2010-07-11 Czy PFRON zbankrutuje? (strona 1 z 2)
W swoim expose premier Donald Tusk zapewniał, że państwo zapewni obywatelom z niepełnosprawnością taki sam poziom życia, jak obywatelom sprawnym.
„Maleją dochody PFRON a jednocześnie zwiększają się jego wydatki. Już wkrótce może dojść do sytuacji, kiedy funduszowi zabraknie pieniędzy na realizację swoich zadań ustawowych, czyli dofinansowanie do zatrudnienia osób niepełnosprawnych i refundację składek na ubezpieczenie społeczne dla niepełnosprawnych przedsiębiorców.” - mówił Andrzej Sochaj, wiceprezes PFRON ds. finansowych, na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Osób Niepełnosprawnych, 6 lipca br.
Trudno w tej sytuacji nie zadać pytania, czy rząd nic o tym nie widział, skoro osoby niepełnosprawne i samorządy realizujące zadania z zakresu rehabilitacji zawodowej i społecznej, od trzech lat odczuwają skutki chudnięcia funduszu? A może to po prostu „skok na kasę”?
Jak relacjonuje Magdalena Gajda z portalu niepełnosprawni.pl, Andrzej Sochaj na spotkaniu powiedział także: „Zdajemy sobie sprawę, że obecnie PFRON tnie wydatki w obszarach społecznie wrażliwych, jednak to nie fundusz jest winien tej sytuacji, lecz ustawa rehabilitacyjna, w której legislator nie przewidział radykalnego wzrostu zatrudnienia wśród osób niepełnosprawnych.”
Jednocześnie podczas dyskusji strona rządowo-parlamentarna zastrzegała, że zanim dojdzie do długoterminowych rozwiązań systemowych, potrzebne są działania doraźne, aby zabezpieczyć płynność finansową funduszu.
Prezes Krajowej Izby Gospodarczo-Rehabilitacyjnej, Włodzimierz Sobczak, przypomniał, że środowisko pracodawców już kilka lat temu ostrzegało przed zbyt rozbudowanym systemem dofinansowań, które może zagrozić PFRON. Podkreślił, że już od trzech lat widać wyraźnie, że obecny system jest coraz mniej wydajny, ale nie zrobiono nic, aby go zmienić.
W tym roku PFRON nie sfinansuje programów celowych „Pegaz 2010” i „Komputer dla Homera 2010”, a samorządy nie otrzymają dodatkowej transzy środków na realizację ich zadań na rzecz niepełnosprawnych mieszkańców, np. dofinansowanie do likwidacji barier architektonicznych, wyjazdu na turnus rehabilitacyjny lub zakupu przedmiotów ortopedycznych. Wcześniej m.in. zawieszono realizację modułu B programu PARTNER III, drastycznie ograniczono środki PFRON dla powiatów, zmieniono na niekorzyść programy „Pegaz 2010”, „Komputer dla Homera” i „Pitagoras”, zlikwidowano program „Uczeń na wsi”.
W projekcie nowelizacji ustawy o rehabilitacji znalazły się następujące propozycje zmian:
* uchylenie art. 22 ustawy o rehabilitacji, który dotyczy obniżenia wpłat na PFRON z tytułu zakupu produkcji lub usługi
* utrzymanie dofinansowania tylko dla osób niepełnosprawnych z uprawnieniami emerytalnymi, którzy posiadają znaczny stopień niepełnosprawności; brak dofinansowania dla emerytów z lekkim i umiarkowanym stopniem
* wyłączenie z katalogu zwolnień (art. 31 ustawy) podatków i opłat lokalnych
* nowy podział środków ze zwolnień podatkowych przekazywanych na ZFRON - zaproponowano wpłatę 50% środków na PFRON i 50% ZFRON
* dofinansowanie do wynagrodzeń osób niepełnosprawnych w wysokości 180% minimalnego wynagrodzenia dla stopnia znacznego, 100% dla umiarkowanego i 40% dla lekkiego
* zrównanie dofinansowania dla otwartego i chronionego rynku pracy w dół (a nie jak teraz jest zapisane w ustawie w górę.
Według przedstawicieli strony rządowej nowelizacja musi wejść w życie najpóźniej w lutym 2011 roku.
Projekt jest, jak widać, konsultowany późno i siłą rzeczy może być „niedokonsultowany”, niedopracowany i wprowadzony pośpiesznie, bez vacatio legis w granicach przyzwoitości ( jak zazwyczaj).
Wygląda na to, że obecny rząd od początku dąży likwidacji Funduszu. Wojciech Skiba, prezes PFRON, na pytanie "Rzeczpospolitej" o ten pomysł, w listopadzie 2008 roku, wyjaśniał: „Rzeczywiście, pojawił się projekt ustawy autorstwa Ministerstwa Finansów, który odbiera osobowość prawną funduszom celowym. (…) (Jednak) Pieniądze, które PFRON zbiera od pracodawców niezatrudniających odpowiedniej liczby osób niepełnosprawnych, będą nadal gromadzone i przeznaczane wyłącznie na zadania zdefiniowane w ustawie o rehabilitacji. Przekazanie ich na inny cel byłoby poważnym złamaniem prawa.”
Nie sposób nie zauważyć jednak, że w ten sposób pieniądze niepełnosprawnych trafią do jednego budżetowego worka i będą poza kontrolą społeczną. Nasuwa się pytanie, czy to na pewno jest dobre rozwiązanie?
W spotkaniu zespołu parlamentarnego, 6 lipca, wzięło udział około stu przedstawicieli organizacji pozarządowych, pracodawców oraz władz samorządowych.
Z dyskusji da się wyłonić kilka tendencji, wniosków i postulatów. Postulowano m.in.:
1. Zmianę systemu orzecznictwa, zaostrzenie kryteriów orzekania o niepełnosprawności oraz działania, które upowszechniałyby wiedzę na temat niepełnosprawności wśród pracowników Centrów Pomocy Rodzinie.
2. Rozpatrzenie kwestii ulg podatkowych dla pracodawców zatrudniających osoby z niepełnosprawnością.
3. Zmianę (zwiększenie) wielkości wsparcia budżetu PFRON przez budżet państwa.
4. Dofinansowanie zadań samorządowych wobec osób z niepełnosprawnością, obligatoryjnie.
5. PFRON nie powinien być jedyną instytucją wspierającą osoby z niepełnosprawnością; pomoc powinny świadczyć także poszczególne ministerstwa realizujące zadania z zakresu np. edukacji, kultury, rehabilitacji medycznej.
6. Wsparcie ze środków publicznych organizacji pozarządowych, które prowadzą działania z zakresu rehabilitacji zawodowej i społecznej osób z niepełnosprawnością nieaktywnych zawodowo (80 proc. ON).
7. Szukanie nowych rozwiązań kosztem likwidacji miejsc pracy.
8. Zamrożenie kwot dofinansowania oraz reforma systemu wsparcia dla zakładów pracy chronionej.
9. Reprezentacje środowisk osób niepełnosprawnych skłonne są przychylić się do propozycji ograniczenia finansowania zatrudnienia pracowników z lekkim stopniem niepełnosprawności.
10. Poproszono o dokładne wyliczenie, ile pieniędzy brakuje funduszowi na realizację wszystkich działań, aby rozważania na temat konkretnych rozwiązań zapewniających funduszowi płynność finansową były bardziej racjonalne.
Na zakończenie poseł Sławomir Piechota (PO),
1 2 następna strona
Załączone pliki:
Komentarze:
nalezy zrobic tak ze jak dostal rente to nie powinien pracowac a pracodawca zeby bral na niego dofinansowanie. powinii miec mozliwosc wybory albo praca albo renta . skoro moze pracowac to po co placic rente.a to jest dlatego zrobione ze pracodawcy sie oplaca a pracownikowi rowniez bo ma rente i pensje czyli dwie pensje . to powino byc tylko dla tych niepelnosprawnych co nie maja rent . 2010-07-28 17:38:23
Emeryci do pieca bo za 900 zł nie da się wyżyć. 2010-07-29 19:32:56
Co za kraj, mając emeryturę nie chciał bym pracować zwiedzać i odpoczywać ale za co żyć. Brak na wszystko dajcie godne emerytury. Podziękujemy przy wyborach. 2010-07-29 19:37:54
Manipulacje przy rentach i emeryturach nie rokuja pozytywnych skutków .MY POLSCY EMERYCI I RENCIŚCI "szturmem "zdobedziemy WARSZAWKĘ !Jest potrzebna rewolucja ,rozwiązanie silowe ,bo idioci (czyt.poslowie) oszczędnosci szukaja ale NIE u siebie a u najslabszych.Czas z tym zkonczyć !!! 2010-08-22 11:55:25
PFRON powinien ograniczyc ...administracje i boiurokracje ,wtedy 'pieniążki" na zadania celowe znalazly by sie > 2010-08-22 11:57:41
Wszystkie komentarze są moderowane - pojawiają się po akceptacji redakcji.
|