Razem z Tobą - Gazeta Internetowa Osób Niepełnosprawnych



Powrót na stronę główną Wersja graficzna strony PFRON-Twój Fundusz



Menu strony:

Redakcja O serwisie Kontakt Współpraca Archiwum



informacje bieżące |  relacje |  zaproszenia na imprezy |  spotkania |  ogłoszenia towarzyskie |  ogłoszenia drobne

AKTUALNOŚCI/informacje bieżące

BALON NADZIEI NAD MALBORKIEM
(strona 1 z 2)

Zmień wielkość tekstu: A A A

  Esperantyści nieraz mi zarzucali, jako dziennikarzowi TVP, że za mało propaguję esperanto. Zawsze odpowiadałem: “Kochani, dajcie mi szansę, zróbcie coś,  co mogłoby zainteresować telewizję.” Taka szansa pojawiła się w Malborku.


ZEO

Malbork słynie z zabytku wpisanego przez UNESCO na listę dziedzictwa kulturowego ludzkości. Jest nim zamek krzyżacki z XIII wieku, największa na świecie gotycka budowla z cegły.
W świecie esperanckim Malbork zasłużył sobie na sławę miasta z największą liczbą ZEO. Tym skrótem określa się wszelkie obiekty, przeważnie ulice, pomniki, tablice pamiątkowe, które poświęcone są Zamenhofowi lub Esperantu. Obecnie jest ich na całym świecie około półtora tysiąca. Malbork ma ich już 31 i będzie miał jeszcze więcej. Prawie wszystkie malborskie „Zamenhof-Esperanto-Obiekty” znajdują się w tutejszym “Parku Świata”. Po środku zwraca uwagę głaz z medalionem Ludwika Zamenhofa.
Park został zainicjowany przez prezesa esperanckiego klubu “Kastelo”, Edwarda Kozyrę. Malborscy esperantyści uporządkowali zaniedbany plac w centrum miasta i za zgodą władz nazwali go “Skwerem Esperanta”. Gdzie niedawno wśród śmieci i złomu popijano pod krzakami „jabola”, dziś rozpościera się zielony kobierzec, na którym dzieci grają w piłkę, uważając, żeby nie zniszczyć kwiatów i pędów młodych drzew.
Miejscowe środki masowego przekazu zainteresowały się inicjatywą esperantystów, co dodało im skrzydeł. Wpadli na kolejny pomysł, zaczęli zapraszać wybitnych przedstawicieli światowego ruchu esperanckiego, żeby sadzili drzewa uważane za „narodowe” w ich krajach. Pierwsze dwa drzewa to była koreańska jarzębina i niemiecki dąb. Dały one początek „Parkowi Świata”.  
Obok każdego drzewa znajduje się granitowy głaz z napisem w języku polskim i esperanckim informującym o nazwie drzewa oraz osobie, która je posadziła. Te kamienie  to właśnie malborskie ZEO.
Pierwszy raz ujrzałem “Park Świata” latem 2001 roku w towarzystwie prezesa Światowego Związku Esperanta (UEA), profesora Renato Corsettiego, który posadził modrzew, symbol Włoch. Miałem ze sobą kamerę i zarejestrowałem scenę, która wydała mi się ciekawą zapowiedzią „większej całości”...

Błękitna nitka

Kilka miesięcy później doszło do sensacyjnej wizyty laureata nagrody Nobla, prof. Reinharda Seltena. Sfilmowałem odsłonięcie kamienia pamiątkowego w parku, co ważniejsze, uzyskałem wywiad od wybitnego uczonego.

Niemiecki noblista, posługując się doskonałym esperantem, mówił o narastającym problemie językowym w Unii Europejskiej i zwrócił uwagę na rolę jaką w tym zakresie mógłby odegrać język międzynarodowy.
W ten sposób prof. Selten podał mi „błękitną nitkę”. Właśnie w tym czasie priorytetowym tematem środków masowego przekazu była sprawa przystąpienia Polski wraz z  dziewięcioma innymi państwami do struktur Unii Europejskiej. Wydarzenia w Malborku wpisywały się w ten proces i zaczynały nabierać wartości jako materiał, z którego dałoby się wykroić nawet film dokumentalny.
Nabrałem co do tego pewności, gdy Malbork sprawił mi nową niespodziankę.
Za pośrednictwem esperantystów z Mariboru zostały nawiązane oficjalne kontakty między władzami obydwu miast. Wiosną 2003 roku delegacja władz miasta i starostwa oraz grupa esperantystów złożyła oficjalną wizytę w słoweńskim mieście. Esperanto sprawdziło się jako język roboczy. Polacy wrócili do domu ze świeżo ściętymi pędami najstarszej w Europie winnej latorośli, liczącej sobie ponad 400 lat. Została posadzona w malborskim “Parku Świata”.
Latem burmistrz Mariboru, Boris Sovič złożył rewizytę w Malborku. Pod murami zamku posadził jeszcze jeden pęd tej samej winnej latorośli i wypowiedział słowa, które wypisz wymaluj nadawały się na konkluzję wirtualnego na razie filmu:
„Europa staje się naszym wspólnym domem. Esperantyści zainicjowali kontakty między naszymi miastami i zarazem zaproponowali formułę wzajemnych stosunków, opartą na zasadzie równości. Niech nasza latorośl posadzona w waszym mieście będzie symbolem wspólnych wartości, które odzwierciedlają ideę europejskiej tożsamości, rozumianej jednakowo przez wielkie i małe narody. Przyszłość należy do Europy zintegrowanej na takim podłożu i niech to się stanie wzorcem dla całego świata.”

Japońska wiśnia

W lipcu 2003 roku przyjechał do Malborka japoński przemysłowiec, Etsuo Miyoshi. Posadził, rzecz oczywista, wiśnię i odsłonił kamień pamiątkowy. Ceremonię poprzedziło nabożeństwo według rytuału Oomoto, religii wywodzącej się ze starojapońskich wierzeń szyntoistycznych. Była to widowiskowa scena, jakby specjalnie przygotowana do mojego filmu.
Tego samego dnia nakręciłem mniej atrakcyjne, ale za to ważniejsze obrazy. Japoński “Król Rękawiczek” zainteresował się Malborkiem, jako ewentualnym miejscem inwestycji, otwierającym “furtkę” do Unii Europejskiej. Sprawę podchwyciły środki masowego przekazu. Esperanto zyskało nowy wymiar, jako język, którym posługuje się zagraniczny milioner,  gotów postawić fabrykę w mieście, w którym wskaźnik bezrobocia osiągnął 37%.
W tym momencie miałem już najważniejsze elementy filmu. Potrzebny był tylko atrakcyjny początek. Nie musiałem go wymyślać.
Każdego lata miasto żyje wielkim świętem pod nazwą “Oblężenie Malborka”. Przypomina ono wydarzenia z 1410 roku, kiedy to zamek krzyżacki oblegały wojska polsko-litewskie po zwycięstwie pod Grunwaldem. Program święta wypełniają liczne imprezy kulturalne oraz turnieje rycerskie, w których uczestniczy 350 rycerzy zakutych w zbroje. Kilka krótkich scen batalistycznych wystarczyło, żeby atrakcyjnie rozpocząć film. Poza tym zamek malborski jest atrakcją samą w sobie.

Film telewizyjny

Film “Oblężenie Malborka” był dwukrotnie emitowany w pierwszym programie Telewizji Polskiej oraz kilkakrotnie przez TV Polonia.
Esperantyści zagrali w nim ważną rolę. Prezes klubu Edward Kozyra powiedział: „Ludzie często narzekają, że jest źle, ale nic nie robią, żeby było lepiej. Esperantyści w Malborku po prostu zakasali rękawy i przekształcili zaniedbany fragment śródmieścia - w park.Promujemy nasze miasto w świecie. Esperantystów można spotkać w 200 krajach. Wierzymy, że za kilka lat tyle samo drzew wyrośnie w naszym parku. Chcemy, żeby Malbork stał się celem podróży dla osób mówiących w języku esperanto. Gościmy ich tu coraz więcej. Niekiedy mamy wrażenie, że wręcz „oblegają” Malbork.”

Film posłużył promocji Malborka w Polsce. Burmistrz Jan Wilk miał okazję zaprezentowania miasta, jako miejsca, gdzie opłaca się ulokować kapitał inwestycyjny. W dzisiejszych czasach nie jest łatwo dostać się na antenę ogólnopolską.
Po emisji „Oblężenia Malborka” w TVP otrzymałem sporo gratulacji od esperantystów. Jednakże jeden z nich zarzucił mi, że w filmie za mało było... o  esperancie.  W istocie, nie mógł mnie spotkać większy komplement. Właśnie moją troską było tak skonstruować film, żeby nie czuło się w nim reklamy języka międzynarodowego. Wspomniany zarzut potwierdził, że mi się to udało. Esperanto pojawiło się jako normalny język, użyteczny, przy pomocy którego mieszkańcy Malborka promują swoje miasto a nawet ściągają kapitał inwestycyjny.

Balon pełen nadziei

W czerwcu 2004 roku wyjechałem do Chin z ramienia Telewizji Polskiej, choć na zaproszenie chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych.
Z


1 2 następna strona






Projekt i wykonanie: Agencja Reklamowa Promonet(c) 2004-2008
Wykorzystywanie materiałow zawartych na stronie częsciowo lub w całości bez zezwolenia zabronione!